Tym razem Dubaj nieco z innej strony. Choć kojarzy się on albo ze srebrnoszklistymi wieżowcami albo złotymi piaskami pustyni, proszę uwierzyć, w mieście arabskim nie brakuje też zieleni. Jedna z dzielnic tej kosmopolitycznej metropolii nazwana została swojsko Ogrodami (Gardens). Jest ona dla Dubaju czymś w rodzaju Żoliborza dla Warszawy, jednak w wersji egzotycznej.

Jedna z najpopularniejszych dzielnic miasta znajduje się w dole Shaikh Zayed Road i liczy sobie 30 000 mieszkańców. Ogrody zasługują w pełni na swoją nazwę, która staje się oczywista już podczas pierwszej wizyty w tej okolicy, kiedy gości na wejściu wręcz uderza fala bujnej zieleni,  której nikt się nie spodziewa w nadmorskim mieście położonym na pustyni.

 

"To jest jak las tropikalny", powiedział dla Gulf News fotograf Oliver Clarke patrząc na grube liście i wszechobecne uszkodzenia chodników spowodowane zieloną siłą.

Skojarzenie fotoreportera jest bardzo trafne. W Ogrodach już wczesnym rankiem można usłyszeć gruchanie przepiórek, skrzeczenie papug, a zdarza się zobaczyć chociażby kuropatwę na spacerze ze swoimi pisklętami, podczas gdy obok nich przebiega stylowo ubrana kobieta w stroju do joggingu, dla której ten widok nie przedstawia się na tyle niezwykle, aby przerwać bieg i wyłączyć muzykę z iPoda.

Kto zaprojektował krajobraz Gardens miał oko do szczegółów. Ogromne głazy zostały strategicznie rozmieszczone w formie ogrodów skalnych. W ich pobliżu znajduje się piasek z plaży naniesiony tam przez spacerowiczów. Nadal można znaleźć muszelki w piasku, jeśli zacznie się go przesypywać w miejscach przeznaczonych do zabawy. W okolicy znajdują się drzewa, trawa i krzaki, które oferują zieleń chroniącą przed upalnym arabskim słońcem.

Główne ulice obsadzone są palmami daktylowymi i drzewami migdałowymi, które pod koniec lata obsypują swoimi owocami całe chodniki. Zbiory są tak obfite, że owoce nie wzbudzają już większych emocji wśród spacerowiczów.

Oksana Arenolt, młoda matka z Kazachstanu stwierdza, że takiego miejsca szukała właśnie dla swojego synka. „Ma tutaj basen i plac zabaw” – wyjaśnia, nie narzekając przy tym na wysokość czynszu, który wynosi Dh60, 000 rocznie.

Karthika Menon, która przeniosła się do Ogrodów z pobliskiego osiedla Discovery Garden, określa nową okolicę za "piękną" i "doskonałą" dla swoich dzieci. Dlatego też kobieta nie zamierza przeprowadzać się stąd jeszcze przez dłuższy czas.

Ogrody są pierwszym osiedlem tego rodzaju w ZEA rozciągającym się na powierzchni przekraczającej 220 hektarów. Część osiedla pokrywa 129 budynków o niskiej zabudowie z 3828 apartamentami jedno, dwu i trzy sypialnianymi. Druga część jest bardziej luksusowa, bowiem stanowi osiedle willowe. 208 wolnostojących domów o trzech, czterech sypialniach kusi komfortem i zachwycającą okolicą.

Bujna roślinność, zacienione alejki, atmosfera lasu równikowego i do tego place zabaw, korty tenisowe, boiska do piłki nożnej, siatkowej i koszykowej, baseny oraz całodobowa ochrona i konserwacja obiektów – sprawiają, że Ogrody wydają się idealnym miejscem dla rodzin, gdzie można zapomnieć, że mieszka się w mieście. W dodatku mieście wybudowanym na pustyni.

Jednak w tym dubajskim „raju” nie wszystko wygląda dziś tak jak wtedy, kiedy firma Nakheel zbudowała osiedle Gardens i uczyniła z niego atrakcyjne miejsce do zamieszkania. Mieszkańcy coraz częściej skarżą się na „blednięcie” zielonej dzielnicy, że trawa w okresie letnim brązowieje i coraz częściej można spotkać wyschnięte rośliny. "Może to wina upału, ale wydaje się, że rośliny nie są podlewane," - mówi Karthika.

W pewnym czasie była ogromna lista oczekujących osób, które starały się o przeniesienie tutaj. Już nie. Ale mimo wielu wolnych miejsc i obniżonych standardów (wynikających chociażby z eksploatacji) czynsze poszły w górę.

Huneza Usman, pakistańska nauczycielka, która przeniosła się do Gardens trzy lata temu, musiała zapłacić Dh20, 000 opłat transferowych, aby uzyskać trzy pokojowe mieszkanie naprzeciwko centrum handlowego Mall. Jej czynsz wynosi Dh95, 000, ale sąsiedzi Hunezy, którzy mieszkają tu dłużej niż ona, płacą między Dh55 000 a Dh60 000.

"Ta  dysproporcja jest nie fair", mówi. "Dlaczego jest tak duża różnica [czynszów] przy korzystaniu z takich samych udogodnień?

Obiekty w pobliżu Ogrodów:

1. Mall: Ibn Batuta, największe na świecie centrum handlowe. Jest zaprojektowany by uczcić podróże Ibn Batuta Arab podróżnika z XIV wieku. Centrum oferuje 300 sklepów, 50 restauracji i punktów gastronomicznych oraz kino IMAX.

2. Hotele: Ibn Batuta Gate Hotel jest nowoczesną interpretacją orientalnej elegancji. Do hotelu prowadzi wspaniała 60-metrowa brama w stylu marokańskim.

3. Szpitale i kliniki: Szpital Jebel Ali położony jest w niewielkiej odległości od parku. Aster Centrum medyczne Plus niedawno otwarte w Zen Klaster Discovery Gardens.

4. Restauracje: wiele restauracji o szerokiej ofercie kulinarnej, od indyjskich do przekąsek kuchni libańskiej. Punkty gastronomiczne znajdują się na Ibn Batuta Mall.

5. Sklepów spożywcze: Al Madina i West Zone

Aneta Gajak

Źródło: www.awf.com
Zdjęcie: www.youtube.com




Wiza
Wycieczki lokalne
Bilet lotniczy
Hotel
Ubezpieczenie
Data wylotu: Data przylotu: Email:
Imię, Nazwisko Telefon: Ilość osób:
Treść wiadomości:
Przepisz obrazek
Wyrażam zgode na przetwarzanie moich danych osobowych w celu przygotowania oferty

Zobacz inne nasze serwisy

WizaSerwis.pl - Wizy do wszystkich krajów 2WAYS.pl - Wyszukiwarka biletów lotniczych OdkryjUSA.pl - Wizy do USA