
Zatoka Arabska – dla wielu turystów miejsce, którego nie można przegapić. Odwiedzający, wbrew globalnemu kryzysowi ekonomicznemu, przyjeżdżają tu nadal masowo. Jednak, by Dubaj wciąż cieszył się dużym zainteresowaniem
z ich strony, fachowcy odbywają wiele spotkań opracowując nowe strategie mające na celu utrzymanie w dalszym ciągu korzystnej sytuacji turystyki
w regionie.
Dubaj wysunął się na czoło wśród państw Bliskiego Wschodu zarówno pod względem ekonomicznym, handlowym,
jak i turystycznym. Swoją pozycję osiągnął korzystając z pieniędzy otrzymanych ze sprzedaży ropy, a także dzięki inwestycjom międzynarodowych instytucji.
„Zbieramy informacje i obserwujemy trendy światowej turystyki. Mamy zamiar do 2015 roku przyciągnąć 15 milionów turystów” – powiedział Khalid Ahmad Bin Sulayem, dyrektor generalny Departamentu Turystyki Dubaju.
Znajdujące się w Dubaju 37 000 pokoi hotelowych i 20 000 pokoi
w apartamentowcach cieszy się zawsze dużym zainteresowaniem. Zjawisko widać chociażby w liczbach - zapełnienie hoteli wynosi 80 – 90 procent.
„Standardy pokoi hotelowych w Dubaju plasują się w pięciogwiazdkowej kategorii. Nowa strategia przyciągnięcia turystów do emiratu obejmie specjalne pomysły marketingowe skierowane do gości z Chin, Rosji, Arabii Saudyjskiej i Wielkiej Brytanii” - informuje Bin Sulayem.
Działania Departamentu, w celu uatrakcyjnienia swojej oferty, są stymulowane obawą przed spadkiem liczby przyjazdów turystów z uwagi na kryzys kredytowy. Mniej odwiedzających potencjalnie może opóźnić wzrost gospodarczy emiratu. Turystyka w Dubaju wynosi aż 19% bezpośredniego i 30% pośredniego wkładu do PKB.
„Wzrost gospodarczy może się zmniejszyć nawet o 4%, jeśli kryzys ekonomiczny nabierze znaczenia faktycznie globalnego” – mówił w zeszłym tygodniu Gubernator Central Bank, Sułtan Bin Al Suwaidi. Z kolei w wypowiedzi z 28 sierpnia tego roku przewidywał, że gospodarka będzie miała 6,6% wzrostu w 2008 i pozostanie na mocnej pozycji w roku 2009, jeśli cena baryłki ropy wyniesie 60 dolarów.
Na dzień dzisiejszy cena ropy osiągnęła 51 dolarów, czyli zaledwie powyżej 60% wartości osiągniętej w szczycie w lipcu.
Źródło: gulf-news.com

