"BRUDAS" - to pewnie jedno z najczęstszych napisów na tylnej szybie samochodu. Te oraz inne tego typu określenia mają na celu przeważnie  zawstydzenie kierowcy i zmotywowanie go do ciut troskliwszego dbania o samochód. Cóż zrobić jednak, jeśli tak subtelne metody dopingu nie działają, a widok zabrudzonego auta sąsiada parkującego pod naszym oknem doprowadza do szału? W Polsce nic. W Dubaju zaś poradzono sobie nawet z tym. By oczyścić ulice ze straszących brudasów na kółkach, władze emiratu wprowadziły przepis umożliwiający zarekwirowanie niezdbanego samochodu.

 

Widmo utraty środka komunikacji najwidoczniej efektywniej motywuje do utrzymania czystości, bowiem do dubajskich myjni ustawiają się teraz niespotykane kolejki. Należy pamiętać, że Dubaj usytuowany pośrodku pustyni jest, delikatnie mówiąc, dość trudnym obszarem w utrzymaniu błyszczącej maski samochodu. Pustynny piasek  systematycznie odkłada się na karoserii. Stanowi to duży problem zwłaszcza dla osób, które wybierają się w dłuższą podróż i pozostawiają swoje auta na otwartych parkingach. Odnotowano już przypadki osób, które wracając z delegacji zamiast samochodu, znajdowały puste miejsca parkingowe.

Pewien Brytyjczyk, który odbył podróż służbową do Ugandy, po powrocie spotkała go niemiła niespodzianka w postaci braku jego szarego BMW  - " Oczywiście wpadłem w panikę i od razu zadzwoniłem do mojego przyjaciela, który obiecał się zająć samochodem podczas mojej nieobecności. Okazało się, że zarząd miasta odholował moje BMW z powodu zbyt dużego pyłu, który się zebrał na karoserii" - relacjonował swoją przygodę 34-letni Anglik. Urzędnicy nie reagują na argumenty odwołujące się do specyficznego klimatu Dubaju i pyłu pustynnego. Rutynowo usuwają z dróg wszystkie zakurzone samochody, które według nich stanowią zagrożenie dla zdrowia, no i są... nieestetyczne. Brytyjczyk skarżył się, że wysokość grzywny jest zbyt duża, zwłaszcza, że trzeba ją stosunkowo szybko zapłacić. W przeciwnym wypadku samochód jeszcze w tym samym miesiącu, kiedy został odholowany, poddany jest licytacji.

Pragnienie porządku i błyszczących aut dotarł również do innych emiratów. Brudny lub zakurzony samochód zaparkowany w miejscu publicznym w Abu Zabi podzieli ten sam los co w Dubaju. Dla Abu Zabi dodatkowym problemem jest też kolejny zakaz tyczący się osób, które w czasie sezonu czyściły szyby ręcznie, nie mogą już one w ten sposób sobie dorabiać.

"Dostałem już raz dużą grzywnę, ponieważ mój samochód był brudny. Nie myłem go w przeciągu trzech tygodniu, dlatego że nie miałam dwóch zbywających godzin, które mógłbym poświęcić na stanie w ogromniej kolejce do myjni" - mówi 23 - letni H.M.

Brak wystarczającej ilości myjni samochodowych w mieście i rozwlekłe kolejki są przedmiotem wielu skarg do władz ze strony mieszkańców stolicy Emiratów Arabskich. Paradoksalnie, pomimo wprowadzenia nakazu mycia swoich pojazdów, na ulicy można spotkać więcej brudnych aut, bowiem właściciele nie mogli dostać się do myjni. Wielu stałych mieszkańców domaga ponownego zalegalizowania ręcznego mycia samochodu przez pracowników sezonowych oraz stróży na osiedlach mieszkaniowych.

"Próbuję umyć mój samochód co najmniej raz na trzy dni. Jednak kilka razy poszedłem do stacji i zobaczyłem ilość samochodów w kolejce i dawałem sobie spokój. ," mówił Hassan, 19 -letni student.

"Kiedy myję w czasie weekendu samochód to zajmuje mi to dwie i pół godziny, w ciągu tygodnia zaś półtorej godziny. Nie umyłem samochodu w ciągu dwóch tygodni, chociaż podjeżdżałem na stację ze dwa razy, ale kolejki były za długie," - wyznał May, profesor uniwersytecki.

Z powodu tak długiego czasu oczekiwania w myjniach, mieszkańcy nie rozumieją decyzji władz miasta dotyczącą zakazu pracy robotnikom myjącym ręcznie samochody. Pracownicy ręczni zmniejszyliby kolejki w myjniach i ułatwiliby dostosowanie się do nowych przepisów mieszkańcom. Jednak urzędnicy tłumaczą swój zakaz tym, że myjący ręcznie pracownicy zanieczyszczają parkingi wodą ściekową. Według władz jest to "niecywilizowane, nieprzyjazne dla środowiska, powoduje nieporządek, zajmuje dostępny czas parkowania i rujnuje obraz miasta ," - mówił starszy urzędnik z Zarządu miasta Abu Zabi.

"Utrzymywanie pojazdu czystego wewnętrznie i zewnętrznie jest stosunkowo prostą procedurą i podobną do utrzymywania porządku we własnym domu. To  jest część ogólnego pojęcia higieny i by osiągnąć to ważne pojęcie są wyznaczone społeczne specyfikacje i standardy, które organizują ten proces by ulepszyć obraz miasta ," - dodaje urzędnik.

Ciekawe, jakby podobny przepis tyczący się czystości samochodów został przyjęty w Polsce? Na pewno wzbudziłby równie gorące kontrowersje, jak w Emiratach. Ale za to ulice, jakby lśniły…

Aneta Gajak

Źródło:www.gulfnews.com
Zdjęcie: archiwum odkryjdubaj.pl




Wiza
Wycieczki lokalne
Bilet lotniczy
Hotel
Ubezpieczenie
Data wylotu: Data przylotu: Email:
Imię, Nazwisko Telefon: Ilość osób:
Treść wiadomości:
Przepisz obrazek
Wyrażam zgode na przetwarzanie moich danych osobowych w celu przygotowania oferty

Zobacz inne nasze serwisy

WizaSerwis.pl - Wizy do wszystkich krajów 2WAYS.pl - Wyszukiwarka biletów lotniczych OdkryjUSA.pl - Wizy do USA