W ostatnich dniach trudno znaleźć publikacje, które nie nawiązywałyby do tragedii w Smoleńsku. Pierwsze strony gazet opatrzone emblematami żałoby. Wielkie zdjęcia pary prezydenckiej i wielkie słowa pod nimi. Wspomnienia o osobach, które odeszły. I pustka, którą nie sposób zapełnić. O tym, co się zdarzyło w Smoleńsku mówi cały świat. Z resztą jak tu nie mówić o nieszczęściu na taką skalę, nieszczęściu, które objęło ludzi nieanimowych, a wręcz określanych jako elitę intelektualną państwa. Los polskich obywateli poruszył opinię publiczną z całego świata, a relacje dotyczące tych strasznych wydarzeń znalazły się w czołówkach wielu serwisów informacyjnych.
Interesującym okazało się jak ludzie z różnych stron świata odbierają naszą tragedię. Informacje o katastrofie dotarły również do Zjednoczonych Emiratów Arabskich, chociażby za sprawą anglojęzycznej gazety Gulfnews, która umieściła na pierwszej stronie artykuł dotyczący zdarzeń z Polski.
Jakie informacje podawane były na łamach emirackiej gazety? Przede wszystkim znajdziemy tam dość obszerny opis wydarzeń. Choć GN podaje liczbę 97 ofiar (a nie 96) to jednak w dalszych danych nie popełnia już błędu. Dość szczegółowo określane są możliwe przyczyny katastrofy. Arabscy reporterzy rządowego Tupolewa, wskazując na jego 20-letni staż, określają go jako "podstarzałego". Mówi się też o możliwych „naciskach i wywieranej presji” na pilotów. Stosunkowo mnie o niesprzyjającej pogodzie.
Ważnym aspektem, jaki został poruszony w publikacjach i o czym można usłyszeć w mediach jest cel wyprawy Prezydenta Polski z tak liczną delegacją rządową. Obywatele Emiratów o Katyniu dowiedzieli się m.in. tego, że „w 1940 roku z polecenia Józefa Stalina tajna policja NKWD zastrzeliła 22 000 oficerów i intelektualistów polskich, eliminując tym samym elitę przywódczą z okresu wojny”. Zwracano też uwagę na zaangażowanie premiera Rosji W. Putina, który na każdym kroku okazywał wsparcie, niezbędną pomoc i solidarność z Polakami w obliczu tragedii.
W wydaniu internetowym dziennika pod artykułem dotyczącym tragicznej śmierci Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego można znaleźć chociażby taki komentarz świadczący o tym, że postawy Polaków w ZEA nie różnią się wcale od tych z kraju. - Jestem z Polski, ale mieszkam w Dubaju. Wczorajsze wiadomości poruszyły mnie do głębi. Co za ogromna tragedia! Nie mogę przestać myśleć o tym, co się stało. Nigdy nie byłem zwolennikiem mojego prezydenta, ale on nie był tylko prezydentem… Był także człowiekiem, dobrą i ujmującą osobą – tak mówią jego sąsiedzi. Najważniejsi ludzie w moim kraju nie żyją. To prawdziwa tragedia. Moje słowa nie wyjaśnią tego, co teraz czuję będąc daleko od swojego kraju.
Na forum wizaz.pl w jednym z postów dotyczących Emiratów Arabskich można znaleźć kolejną przejmującą relację Polki mieszkającej w ZEA, kryjącej się pod loginem Eva ID: „Wczoraj, w sobotę dokładnie o godzinie 13.32 (11.32 czasu polskiego) otrzymałam telefon od mojego kolegi, Palestyńczyka. Zapytał mnie czy wiem, że Prezydent nie żyje.... siedziałam przy basenie jedząc lunch... zamarłam... przecież dopiero co była w Emiratach żałoba po śmierci brata Prezydenta, a tu sam Prezydent nie żyje?!
Ahmed mówi mi - nie Prezydent Emiratów, ale Polski... zdziwiona odpowiadam - ale o czym ty w ogóle mówisz, Ahmed! To mama Prezydenta była chora, coś źle zrozumiałeś!...
- Słuchaj, Prezydent Polski wraz ze swoją żoną zginęli dzisiaj w katastrofie lotniczej...
- Ahmed, ja Cię bardzo proszę, to nie 1. kwietnia, Prima Aprilis już był, weź nawet nie żartuj sobie z takich spraw!
- Eva, gdzie ty jesteś? Włącz radio, TV, zobacz sama...
- Jestem nad basenem.... w Clubie.... na Boga, Ty nie żartujesz?!
- Nie, nie żartuję, bardzo mi przykro z tego powodu... moje kondolencje.”
Wpisy na forach stanowią przejaw spontanicznej reakcji na tak przerażające widomości. W tych słowach widać emocje, które przerastają. Niemniej szczere wyrazy ubolewania w postaci depesz kondolencyjnych wysłali do Marszałka Bronisława Komorowskiego, pełniącego obowiązki Prezydenta RP, najwyższe osobistości Zjednoczonych Emiratów Arabskich: Prezydent, szejk Khalif Bin Zayed Al Nahyana; Wiceprezydent, Premier i Władca emiratu Dubaju szejk Muhammad Bin Rashid Al-Maktoum oraz Następca Tronu emiratu Abu Zabi, Z-ca Głównodowodzącego Sił Zbrojnych ZEA szejka Muhammada Bin Zayed Al-Nahyan.
W Ambasadzie RP w Abu Dhabi w dniach 11-17 kwietnia 2010 roku wyłożona została księga kondolencyjna, w której wpisów dokonali czołowi przedstawiciele rządu m.in. Przewodniczący Federalnej Rady Narodowej ZEA Abdul Aziz Al-Ghurair, gdzie w imieniu własnym oraz parlamentarzystów „przekazał kierownictwu Państwa Polskiego oraz narodowi polskiemu wyrazy głębokiego współczucia, w związku z tragicznym zgonem Prezydenta L. Kaczyńskiego i towarzyszących Mu osób". Z relacji mediów, wiemy także o tym, że Al-Ghurair osobiście złożył wyrazy współczucia Ambasadorowi RP Romanowi Chołaczkiewiczowi, podkreślając przy tym przyjaźń obu narodów. W księdze znalazły się też wpisy delegacji MSZ ZEA, w imieniu Ministra Spraw Zagranicznych szejka Abdullaha Bin Zayeda Al-Nahyana oraz Ministra Stanu w MSZ dr. Anwara Muhammada Gargasha, Ministra Handlu, szejka Lubna Bint Khalid Al Qasimi. Kondolencje w rozmowie telefonicznej złożył Minister Gospodarki Sultan Al-Mansouri, natomiast listownie Prezes Zarządu ds. Kultury i Spuścizny Narodowej oraz Zarządu ds. Turystyki, szejk Sultan Bin Tahnoon Al-Nahyan. Do kondolencji dołączyła się też Sheikha Bint Saif Al-Nahyan, która w dniach 28 - 30 marca 2010 roku miała towarzyszyć Prezydentowej, Pani Marii Kaczyńskiej podczas jej wizyty w Abu Zabi. Pierwsza Dama zaproszona została jako Honorowy Gość Międzynarodowego Festiwalu Muzyki. Jednak jak się okazało musiano z przyczyn losowych odwołać wizytę.
Z kolei do Polski na pogrzeb pary prezydenckiej Marii i Lecha Kaczyńskich swoją obecność planował Abdul Rahman Bin Mohammad Al-Owais, Ministre Kultury, ds. Młodzieży i Rozwoju Społecznego. Niestety z przyczyn technicznych lot został odwołany. Z tych samych powodów na uroczystości pogrzebowe nie dotarł Wysłannik Jego Wysokości Emira Państwa Kuwejt.
Aneta Gajak
Źródło: gulfnews.com, msz.gov.pl

