Szczęście nie odwraca się od Bliskiego Wschodu. Najnowsze badania zapowiadają powrót wzrostu gospodarczego do Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Prognozy rozwoju na przyszły rok dla ZEA wyglądają naprawdę obiecująco. Podczas gdy 2009 rok był świadkiem gospodarczej recesji, przewiduje się, że nadchodzące 12 miesięcy przyniesie ponad 2 procentowy wzrost, czemu sprzyjać będzie poprawa funkcjonowania działalności gospodarczej, korzystniejsze dla dostawców ceny ropy naftowej, wzrost wydatków rządowych, a także większy eksport.
Także wśród obywateli zauważono wyraźną poprawę nastrojów i nadzieję na polepszenie sytuacji. Kraj jest na dobrej drodze, aby w nadchodzącym roku odbić sobie straty z roku 2009, szczególnie w sektorze nieruchomości i bankowości. Analiza rynkowa przeprowadzona na zlecenie Dubai Chamber of Commerce and Industry (DCCI) potwierdza prognozę wzrostu gospodarczego w ZEA na rok 2010. DCCI jest organizacją, w której za cele strategiczne stawia się tworzenie korzystnych warunków prowadzenia działalności gospodarczej, wspieranie rozwoju przedsiębiorczości i promocję Dubaju jako międzynarodowego centrum biznesu.
"O ile wzrost ma być umiarkowany, dzięki zwiększeniu eksportu, wydatków konsumentów i przepływowi inwestycji oczekuje się, że gospodarka ożywi się w 2010 roku” – można przeczytać w raporcie.
W Emiratach ważnym czynnikiem kształtującym sytuację gospodarczą kraju jest zrównoważenie importu i eksport. Obrót towarów w obydwu sektorach ma wzrosnąć w nadchodzącym roku. Ze strony eksportu, przewiduje się wzrost cen ropy naftowej (większy niż w 2009 r.). W połączeniu ze wznowieniem wzrostu produkcji, dochody ZEA w perspektywie krótkoterminowej powinny stale rosnąć.
Jeśli chodzi o import to głównymi produktami sprowadzanymi do ZEA są stal i inne surowce. Prognozuje się, że popyt na nie będzie wzrastał w 2010 roku, choć może nie osiągnie wyników z roku 2008 to jednak zwiększenie zapotrzebowania na te produkty ma być znaczne. Mimo wszystko jeżeli wzrost importu zrównoważy się eksportem i płynącymi z niego dochodami to bilans ma być korzystny dla ZEA i nadchodzący rok zakończy się nadwyżką do budżetu.
Mówi się, że te pozytywne przewidywania są skutkiem szybkich i zdecydowanych decyzji rządu ZEA, które mają zapobiec dalszemu spowolnieniu gospodarczemu i złagodzeniu jego wpływu na rynek. Również wspieranie sektora bankowego, federalnych i lokalnych rządów, a także podjęcie działań w celu zapewnienia budżetu dla projektów priorytetowych mogą mieć wpływ na przyszły sukces Emiratów. Obecnie władze chcą stawiać na kapitał zewnętrzny przy najważniejszych inwestycjacjach.
Hamad Bu Amim, dyrektor generalny DCCI zapowiedział, że ZEA jest jednym z pierwszych krajów na świecie, które mają szanse odzyskania formy sprzed światowego kryzysu finansowego. Istnieją nawet prognozy przeprowadzone przez Economist Intelligence Unit (EIU) przewidujące 3,4 procentowy wzrost w 2010 roku. EIU za główne czynniki wzrostu gospodarczego podaje stopniowy wzrost produkcji ropy naftowej, branie udział w kilku dużych projektach inwestycyjnych, a także zwiększenie aktywności budownictwa w Abu Dhabi. Na podstawie prognoz międzynarodowych agencji, 2010 rok ma przynieść poprawę nie tylko w ZEA , ale także w globalnej gospodarce. Wszystko to wskazuje, że Emiraty wraz z Dubajem powoli stają na nogi i otrzepują z siebie pył kryzysu.
Aneta Gajak
Źródło:www.dubaichamber.ae, gulfnews.com
Zdjęcie: www.lysak.com

