Wymiana handlowa Emiratów Arabskich osiągnęła 873 miliardy Dhs (1$=3.76Dhs), co było prawie 150% PKB kraju. Import towarów wyniósł około 359 mld Dhs przy eksporcie ok. 514 mld Dhs (włączając strefy wolnocłowe) sprawiając, ze nadwyżka handlowa wyniosła 155 mld Dhs.
Wysoki urzędnik ministerstwa handlu potwierdził, iż te dane wskazują, że sytuację gospodarczą można nazwać bardzo żywą i mocną.
Wewnętrzene inwestycje UAE siegają blisko 130 miliardów Dhs i jest to wzrost blisko 30% w porównaniu z poprzednim rokiem. Przychód na jednego mieszkańca wynosi 139,000 Dhs (1$=3.76Dhs) w porównaniu z 110,000 w roku 2005.
Podsumowując powyższe dane warto podkreślić kilka faktów.
Siłą Emiratów Arabskich nie jest ropa naftowa a właśnie wymiana handlowa. Właściwie w Dubaju (mając na myśli cały emirat) już nie ma ropy naftowej. Władze inwestują w inne gałęzie gospodarki - handel, turystyka i edukacja.
O polskich firmach biorących udział w tych działaniach nie mówi się. Można odnieść wrażenie, że nie są w ogóle obecne.
Liczba ludności jest o wiele mniejsza niż Polski. Oficjalne dane mówią o 2,5mln osób. Trzeba jednak pamiętać o dużej liczbie rezydentów. Według oficjalnych danych Dubaj ma 1,2 mln obywateli ale nieoficjalnie mówi się, że liczba rezydentów to 80% mieszkańców. Czyli dane te nie można traktować jako liczbę konsumentów.

