
Sprzedaż złota w Dubaju spadła aż o 80 procent
w ostatnich tygodniach. Załamanie sprzedaży niewątpliwe spowodowane jest kryzysem kredytowym. Odwiedzający miasto turyści nie mogą sobie pozwolić na tak duże zakupy biżuterii,
jak w poprzednich latach.
Choć Dubaj, jako główny ośrodek handlu złotą biżuterią na Bliskim Wschodzie, zawsze cieszył się zainteresowaniem turystów w tej branży, to jednak panujący kryzys spowodował spadek popytu na tak bardzo wcześniej pożądany kruszec. Następstwem tego są wzrosty cen złota o prawie 20 procent.
“Rynek Dubaju jest w 80 procent zależny od turystów - jeżeli ich nie ma, nie ma też sprzedaży. Obecnie większość odwiedzających sklepy przychodzi jedynie popatrzeć na wystawione towary przez szybę, nie zamierzając ich kupować” - mówił 23-letni Oday Alfuhaid sprzedający biżuterię na Al Bahar Jewellers w Bur Dubai.
Wzrost sprzedaży złota w ciągu ostatnich trzech lat zmienił trendy panujące na lokalnym rynku w Dubaju, czyniąc go zależnym od klientów zagranicznych. Miejscowi klienci też nie są w stanie dokonywać tak dużych zakupów zapełniając możliwości rynku. Pomimo, że złota biżuteria jest tradycyjnym darem na arabskich ślubach, nie cieszy się ona już dużym powodzeniem.
Nawet świętowanie w czasie Eid nie podniosło sprzedaży. A wręcz przeciwnie. „Zaobserwowaliśmy 80 procentowy spadek sprzedaży biżuterii podczas Eidu” – mówił Haji Hasam Hingora, dyrektor Kanz Jewels.
“Takiej sytuacji nie było od co najmniej pięciu lat. Turyści właściwie tylko patrzą, nic nie kupując. Tłumaczą się wysokimi cenami i brakiem pieniędzy” – dodał Hingora.
Na miejscu, cena złota podniosła się o ponad 18 procent od początku grudnia
i aktualnie wynosi około $875 za uncję, jednak w 2005 roku za tą samą ilość złota trzeba było zapłacić prawie dwa razy więcej niż obecnie.
Źródło: www.thedubailife.com

