Kryzys ekonomiczny, jak dotąd dla zwykłych zjadaczy chleba miał nieco enigmatyczny wydźwięk. Wszyscy nim straszyli, niczym bajkowym potworem, o którym co prawda się słyszy, ale którego spotkać mają okazję zaledwie nieliczni. Obecnie kryzys przyoblekł bardziej namacalne kształty, potwór objawił się szaremu tłumowi sięgając do jego kieszeni, a dokładniej do talerza.
W Dubaju i Sharjah u większości barów samoobsługowych i jadłodajni, dania jakie zamówimy będą mniejsze od posiłków
z czasów sprzed kryzysu, pomimo że zapłacimy za nie tę samą cenę. Ograniczenie racji żywności przez właścicieli knajp jest ich rozpaczliwą próbą na utrzymanie cen na tym samym poziomie co wcześniej, bez konieczności kolejnego podnoszenia. Mniejsze porcje mają zrównoważyć koszt artykułów spożywczych, jakie podrożały na skutek kryzysu.
Bary samoobsługowe w Dubaju, przeważnie serwujące kuchnię arabską
i azjatycką, są w wielkiej mierze uczęszczane przez ludzi o średnich dochodach, czyli najczęściej pracowników fizycznych. Dlatego też podnosząc ceny posiłków, bary straciłyby gości.
"Przyszły niekorzystne czasy przez co nasze zyski maleją. W ciągu ostatnich trzech miesięcy ceny żywności wzrosły. Na przykład, dawniej na potrzeby baru kupowaliśmy zwykle 5 kilo świeżych sardynek za Dh20. Teraz, ta sama ilość ryb kosztuje aż Dh30. Zamiast wliczać w cenę dania dodatkowych kosztów, które musieliśmy ponieść zdecydowaliśmy się zmniejszyć porcje. Nie chcieliśmy stracić klientów, bowiem osoby uczęszczające do naszych barów to kawalerzy o średnich
i niskich dochodach, których nie byłoby stać na droższe jedzenie" mówił Mustafa P.K., właściciel baru samoobsługowego w Al Karama.
Według klientów, różnica w wielkości zamawianego dania jest najbardziej widoczna podczas lunchu i obiadu. Dawniej nie-wegetariański lunch składał się
z porcji ryżu, ryby lub kurczaka curry, dużego kubka jogurtu, papadomu (rodzaj cienkiego chleba)oraz dodatkowych kawałków pieczonego kurczaka. "Teraz,
w lunchu o tej samie nazwie nie znajdziemy już kawałków pieczonego kurczaka,
a porcja jogurtu i ryżu jest mniejsza. Za wszystko jednak zapłacimy tak jak kiedyś - Dh12," - dodał Mustafa.
Inne sposoby na zmniejszenie porcji jedzenia przez właścicieli barów to między innymi serwowanie napoi w mniejszych szklankach, czy też ograniczenie ilości dodatków (np. w kanapkach nie dodaje się już sałaty).
Aneta Gajak
Źródło: www.gulfnews.com

