
Boom gospodarczy, który obserwować możemy w krajach Zatoki Perskiej związany jest ze wzrostem cen ropy naftowej. Głównym hamulcem rozwoju może być zbyt duża inflacja - ostrzegają ekonomiści.
Inflacja w Emiratach Arabskich jest
na poziomie 10% rocznie. W Dubaju może być wyższa. Wzrastają koszty wydatków codziennych, duży popyt powoduje wzrost cen mieszkań powodując, że życie w Dubaju z roku na rok staje się droższe.
Sytuacja w sektorze budowlanym wpływa na inne sektory w tym na turystykę oraz usługi. Pomimo wzrostu PKB w ubiegłym roku o przeszło 23%, wzrost inflacji może mieć niekorzystne oddziaływanie na gospodarkę.
Ekonomiści twierdzą, że największe znaczenia na wzrost inflacji w Emiratach i Katarze mają bardzo wysokie koszty wynajmu mieszkań, apartamantów i willi. Popyt jest jednak na tyle duży, że nie ma żadnych przesłanek, by ceny wynajmu spadały.