Uroczyste otwarcie Wielkiej Wystawy Dywanów Perskich już za nami, co nie znaczy, że okazja odwiedzenia i kupna kobierców została stracona. Jeszcze do 22 listopada będzie można podziwiać irańskie dzieła tkackie w hali EXPO XXI. Podczas otwarcia organizatorzy zadbali o atrakcje dla przybyłych gości. Wykład inauguracyjny przybliżający problematykę dywanów wygłosił Ambasador Republiki Iranu w Polsce – Dr Hadi Farajvand. W swoim odczycie przybliżył słuchaczom historię kobierców, kontaktów polsko – irańskich oraz szczególnej roli sztuki tkackiej w kulturze Iranu. Dla gości przewidziano także atrakcje w postaci koncertu tradycyjnej muzyki irańskiej na żywo. Do dyspozycji odwiedzających oddano również smakowicie zaopatrzony bufet.
Choć dywany wydają się nam czymś trywialnym i opatrzonym na co dzień to jednak potrafią zaskoczyć swoją historią i rolą jaką pełnią w regionie, z którego pochodzą. Dywany, szczególnie te ze Wschodu, zwane tam kobiercami to specyficzny rodzaj tkaniny, która towarzyszy stopom człowieka już od stuleci. Odgradza ludzi od ziemi, daje ciepło i oswaja przestrzeń pochłaniając dźwięki. Dywany wyrabiane są z owczej i wielbłądziej wełny, czasem z jedwabiu, te najbardziej cenne przetykane były złotymi i srebrnymi nićmi. Można spotkać również wykonane z bawełny i lnu, najpopularniejsze pozostają wyroby z wełny owczej. Przeważnie pokryte puszystym runem, które cieszy nie tylko stopę swoim przyjemnym dotykiem, ale także oko różnorodnym bajecznym wzornictwem i ciekawą barwą.
Azja Środkowa już od dawna wiedzie prym w wyrobnictwie tych dzieł tkackich. Państwa Orientu osiągnęły najwyższy poziom w sztuce wiązania i projektowania kobierców. Nie dziwi zatem, że produkty pochodzące z tamtego regionu cieszą się wielką renomą i są najbardziej poszukiwane. Spod palcy azjatyckich kobierników wychodzą prawdziwe arcydzieła budzące zachwyt do tego stopnia, że kilka z nich stało się inspiracją poetów.
.jpg)
„Nie jest to wyrób utkany służący do położenia na ziemi lub na podłodze służący jako dekoracja wnętrz, nie jest to jedynie gałąź przemysłu, nie jest też elementem gospodarki narodowej tylko, nie jest nawet wyłącznie dziełem sztuki. Kobierzec też jest opowieścią o cywilizacji i starożytnych dziejach, a każda jego nitka łączy go z naszym irańskim postrzeganiem rzeczywistości i świata, naszą historią, mitologią, a nawet z naszą literaturą. Każdy kobierzec to w pewnym sensie obraz, paradygmat oddający wiele z tego co posiadamy (…).” – mówił Ambasador w swoim przemówieniu podczas wystawy.
Dywany perskie stanowią pewną tajemnicę wytkaną nieznanymi dla nas symbolami i metaforyką. Dziwne znaki, geometryczne ornamenty, roślinne i zwierzęce motywy, a wreszcie nawet cytaty z Koranu składają się na oryginalność kobierców. Mimo że my Europejczycy cenimy ich piękno to jednak nie rozumiemy do końca miejsca, jakie zajmują w kulturze Wschodu. Dla Azjatów nie są one wyłącznie elementem wystroju. Ranga dywanów w krajach orientu jest niezwykle wysoka, zwłaszcza w Iranie to ważny czynnik kulturotwórczy. Dla człowieka Wschodu dywan stanowi symbol domu i życia rodzinnego – miejsca spożywania posiłku, odpoczynku i snu. W kulturze islamu istnieje nawet specjalny model kobierca zwany modlitewnikiem, który służy do modlitwy. Po dywanie można chodzić wyłącznie boso, bowiem należy on niemal do sfery sacrum życia rodzinnego i duchownego, trzeba zatem oddać mu należny szacunek.
W świecie zachodnim dywany znane są od XV wieku. Od początku zaczęły one pełnić w domach funkcją dekoracyjną, stały się wyznacznikiem luksusu i prestiżu przesycając europejskie domy tchnieniem orientu i fascynującą egzotyką. Z uwagi na ceny zostały także rodzajem lokaty kapitału, inwestycji na przyszłość. Nie dziwmy się jednak wysokim cenom kobierców. Trzeba pamiętać, że są to produkty rękodzielnicze wymagające ogromu wysiłku i zaangażowania w proces twórczy. Podstawowe składniki potrzebne do wyrobu kobierca niewiele zmieniły się w ciągu 5000 – letniej tradycji. Również technika wykonywania nie należy do zbyt innowacyjnych. Kobierce tka się na krosnach poziomych bądź pionowych. Podczas inauguracji Wielkiej Wystawy Dywanów Perskich można było przyjrzeć się pokazowi tkania dywanu właśnie na krośnie pionowym. Na osnowach tkaczka wiązała węzły, a wątki je przytrzymywały. O tym, że jest to proces niezwykle żmudny świadczy chociażby to że przez kilka godzin wystawy nowego „dywanu” niewiele przybyło. Co nie było winą braku sprawności tkaczki, a obrazuje czasochłonną dokładność jaką trzeba włożyć w czynność tkania. Ciekawym aspektem produkcji dywanu są barwniki i metody farbowania wątków. Tradycyjnie barwę dywanu uzyskuje się przez wykorzystanie naturalnych substancji jako barwników. Są to produkty pochodzenia roślinnego i czasem zwierzęcego: skorupy orzechów używano do brązów, łupiny cebuli do pomarańczy i żółci, ze skorupiaków zaś uzyskiwano purpurę. Proces farbowania wymagał znajomości fachu. Receptury farbiarskie przechodziły z pokolenia na pokolenie stanowiąc ściśle strzeżone tajemnice. W czasie pokazu niektóre barwniki można było obejrzeć w przygotowanych kolorowych miseczkach, a także zapoznać się z metodami farbowania.
„Zorganizowanie tutaj wystawy, która jest pierwszym tego rodzaju przedsięwzięciem w Polsce, jest de facto próbą i wysiłkiem zmierzającym do ponownego ożywienia i rozbudzenia pamięci Polaków, którzy noszą w sobie dawne wspomnienie Iranu i jego mieszkańców, kultury i cywilizacji. Wspomnienie o wzlotach i upadkach przeżywanych przez obydwa narody w ciągu dziejów wzajemnych relacji, które od 500 już lat są wypełnione wzajemną przyjaźnią i poszanowaniem.” – powiedział Dr Hadi Farajvand na koniec swojego wykładu.
Wielka Wystawa Dywanów Perskich
7 – 22 listopada 2009
EXPO XXI ul. Prądzyńskiego 12/14
godz. 11 – 20 codziennie
Aneta Gajak
Źródło: Andrew Middleton, „Wielka księga dywanów: tradycje, techniki, wzory”
Zdjęcia: Bartosz Kamola

