- Władze Dubaju muszą skupić się na dalszym rozwoju atrakcji turystycznych emiratu by przyciągnąć więcej zwiedzających, - powiedział Frederic Bardin, wiceprezes Arabian Adventures.
Arabian Adventures to największa spółka DMC w regionie (destination management company - termin określający spółkę oferującą profesjonalne usługi, które opierają się na doskonałej znajomości terenu, kultury i zwyczajów, co pozwala na wprowadzanie różnego rodzaju projektów i inicjatyw, a także opracowanie logistyki działalności). Arabian Adventures stanowi również część Emirates Group.
Po odnotowaniu spadku liczby turystów w poprzednim roku, Dubaj powoli wraca do swojej złotej formy walcząc o miano jednego z ciekawszych celów turystycznych. Według badań wykonanych przez World Travel and Tourism Council (WTTC), dochody z turystyki w ciągu następnych 10 lat w regionie wzrosną o 89 procent, osiągając już w 2016 roku kwotę $279 miliardów (Dh1 trylion).
Zdaniem Frederica Bardina przyszłość rynku turystycznego Dubaju w dużym stopniu zależy od realizacji planu rozwoju i budowy obiektów, które zachęcałyby do odwiedzenia emiratu. - To jest wspaniała idea, aby poszerzać ofertę różnorodnych parków tematycznych, ponieważ takie skupisko może przyciągnąć ludzi o różnych zainteresowaniach z sąsiednich regionów - komentował przedstawiciel Arabian Adventure robiąc jednocześnie aluzję do kompleksu Dubailand, którego rozbudowa jak na razie jest częściowo wstrzymana.
Dubailand wpisując się w stylistykę budowli emiratu bije wszelkie rekordy jeśli chodzi o wielkość, ilość i poniesione koszty. Ten ogromny park rozrywki zajmie obszar 279 milionów metrów kwadratowych i pochłonął już ponad 800 milionów dolarów. Dubailand to projekt realizowany przez Dubai Government’s Dubai Development and Investment Authority (DDIA) i w założeniu ma być głównym celem turystycznym na Bliskim Wschodzie. By stać się konkurencyjnym na rynku turystycznym, w skład kompleksu będzie wchodzić aż 45 tematycznych parków i 200 podprojektów z motywami przewodnimi. Całość podzielona zastała na 6 sfer.
- Ma on potencjał by przyciągnąć w ciągu roku setki tysięcy gości, dzięki licznym atrakcjom rodem z Universal Studios, - mówił Bardin.
Dubailand ma aspiracje przewyższyć jakość i różnorodność rozrywki serwowanej na Florydzie w Walt Disneyu. Dubajski odpowiednik inspirował się tematami parków Warnera Brothera, o czym świadczą - Świat filmu, Legoland, Studio Dreamworks, Formuła 1, czy też park z superbohaterami. Autorskie pomysły Arabów to planetaria, akademie sportu, parki wodne, ośrodek lotniczy, świat kultury islamskiej i nauki, ogromne karuzele, kolejki górskie… to tylko niektóre z obiektów, jakie będzie można odwiedzić. Poza rozrywką kompleks Dubailand ma być zaopatrzony w bazę noclegową ( chociażby Hotel – Wydma) oraz centra handlowe. Tym samym, dubajski park przerośnie swoim rozmiarem aż dwukrotnie Walt Disney World Resort , który jak dotychczas jest największy na świecie.
Park w Dubaju będzie budowany 4 fazami, co 5 lat. Pierwsza faza rozwoju została już zakończona i nieoficjalnie otwarta przez Mahometa Ala Habbai, dyrektora naczelnego Dubailand, który zapowiedział dostęp dla publiczności do 180,000 stóp kwadratowych powierzchni parku. Obiekt w całości zastanie oddany w 2020 roku.
Długoterminowa strategia Dubaju, włączając wszystkie jego parki tematyczne, mogłaby stanowić poważną konkurencje dla parku rozrywki na Florydzie. Na plus dla Dubaju działają przede wszystkim dwa czynniki - miejsce ( Dubaj dla mieszkańców Bliskiego Wschodu, Azji i Europy stanowi bliższą lokalizację niż Stany Zjednoczone) oraz - wielość atrakcji przewyższająca dzieło Walta Disneya. Miliony ludzi co roku jadą do Florydy, dlatego też pojawienie się nowej oferty na rynku mogłoby zmienić cele podróży chociażby części z nich. Jak twierdzi Bardin, koncentracja w jednym miejscu tak wielkiej ilości źródeł zabawy będzie się cieszyć powodzeniem stając się masowym miejscem rozrywki.
- Nigdy nie ściągniemy 30 albo 40 milionów gości do nadmorskiego ośrodka wypoczynkowego, tak wielką liczbę turystów można zakładać jedynie w parku rozrywki, - argumentuje Frederic.
Kolejnym atutem Dubaju jest jego dostępność dla turysty. Aktualnie działa 130 linii lotniczych, które wykonują kursy do emiratu. Wielu ludzi przybywa do Dubaju z uwagi na dogodne połączenia do innych krajów. Stwarzając atrakcyjną ofertę Dubaj ma szanse nakłonić gości do wydłużenia pobytu na czas dłuższy niż tylko oczekiwanie na połączenie do następnego państwa. - Jesteśmy uważani za przystanek komunikacyjny do Paryża, Londynu, Brukseli, Rzymu i Nowego Jorku. Zwłaszcza Nowy Jork jest jednym z kilku turystycznych miast, do którego lata wielu ludzi z Europy na kilkudniowy wypoczynek. Teraz także Dubaj dołącza do listy miast korzystnych dla turysty, - mówił Josef Kleindienst, dyrektor naczelny Kleindienst Group.
Także rozbudowana infrastruktura baz noclegowych, restauracyjnych i center handlowych wpływa na atrakcyjność Dubaju z punktu widzenia turysty. A co ważne usługi jakie zapewnia emirat dostarczane są na wysokim poziomie dostarczając gościom odrobinę luksusu i wysmakowanej elegancji.
Niekwestionowanym sprzymierzeńcem Dubaj w walce o turystę jest niewątpliwie pogoda. Pełne słońce, brak deszczu wywołuje przyjemny dreszczyk u każdego zmęczonego zimnem, mrozem i uzależnieniem powodzenia wypoczynku od pogody. Kiedy u większości miast europejskich czy amerykańskich sezon trwa od pięciu do sześciu miesięcy, w Dubaju trwa cały rok.
Aneta Gajak
Źródło: www.gulfnews.com
Zdjęcie: Archiwum odkryjdubaj.pl

