"W ciągu ostatnich 15 lat, wysoki odsetek światowej produkcji przeniesiono do Azji
i Bliskiego Wschodu. Obecnie aż czterdzieści procent produkcji towarów na świecie odbywa się właśnie w tych krajach. Dalsze dane mówią, że sześćdziesiąt procent wzrostu gospodarczego osiągniętego przez ostatnie 5 lat pochodziło z rynków rozwijających z tego regionu. Także udział rynków rozwijających się z Azji i Bliskiego Wschodu stanowi siedemdziesiąt procent wzrostu handlu światowego," - wymienia Nasera Saeedi, główny ekonomista Międzynarodowego Ośrodka Finansowego Dubaju.
„Ubiegły rok, który dał początek globalnej recesji określił ważny moment w historii” – komentuje wpływowy ekonomista Dubaju, pokazując jak geografia gospodarcza świata w skutek kryzysu przesuwa się w stronę Azji i Bliskiego Wschodu. "Mamy okazję by zmienić finansową mapę świata," - dodaje Saeedi.
Dane z Economist Intelligence Unit (EIU) pokazują , że chociaż przewiduje się spadek globalnego handlu o 3.5 procentu w tym roku, to jednak w dalszej perspektywie ten odsetek zmieni się na dodatni. Co prawda będzie to proces powolny, ale będzie też się systematycznie zwiększać, dzięki gospodarce państw rozwijających się. Według EIU, od globalnego tempa wzrostu oczekuje się, że podniesie się do prawie sześciu procent do 2013 roku przy obecności gospodarki państw rozwijających się z 7.8 procentowym tempem wzrostu.
Instytucje takie jak Międzynarodowy Fundusz Walutowy (International Monetary Fund - IMF) przepowiadają znaczne spowolnienie gospodarki światowej w tym roku, co także dotknie rynki rozwijające się Środkowego Wschodu i Azji. Jednak szacowane tempa wzrostu PKB pięciu do sześciu procent w Chinach i Indiach wciąż pozostają godnymi pozazdroszczenia przez kraje europejskie.
Dla ZEA na rok 2009, IMF przewidziało wzrost PKB sięgający 3 procent – taki wynik jest wciąż zadawalający, zwłaszcza patrząc na regionalne i globalne standardy.
Rządy krajów Bliskiego Wschodu podjęły wyzwanie, jakie rzuciła im globalna recesja. ZEA w walce z kryzysem wstrzykuje ogromne sumy, dzięki którym wzięcie kredytu jest nadal możliwe dla jej przeciętnego obywatela.
W ubiegłym tygodniu, rząd Dubaju wypuścił obligacje o wartości $20 miliardów (Dh73.4 miliarda). Połowa z nich szybko została wykupiona przez Bank Centralny ZEA. Zdaniem Saeediego, rozwój na rynku obligacji ZEA powinien zachęcić sektor prywatny do ponownego inwestowania.
Aneta Gajak
Źródło: www.gulfnews.com

