Przeglądając informacje o planowanych inwestycjach w Dubaju, można natrafić na niezwykły projekt hotelu. Pomysł angielskich architektów jest wręcz zachwycający. Budowla o kształcie jakby odwróconego stożka (czy też lejka) umieszczona na specjalnie usypanej sztucznej wyspie. Wokół niej tylko morze.

 

Hotel Apeiron został zaprojektowany z przeznaczeniem dla Dubaju, miał się dumnie wznosić na morskim horyzoncie 300 m od wybrzeża miasta. Jednak w 2008 roku wypłynęła wiadomość o zmianie lokalizacji hotelu. Budynek wzniesiony byłby blisko linii brzegowej Bejrutu, a jego budowę zaplanowano na lata 2009 – 2012. Nowa lokalizacja hotelu wzbudziła wiele kontrowersji z powodu sytuacji politycznej Libanu. Na forach internetowych pojawiają się głosy, że Liban powinien najpierw ustabilizować nastroje społeczne i gospodarkę, a dopiero w następnej kolejności zająć się tak kosztownymi inwestycjami (Libańczycy koszt budowy oszacowali na 3.6 miliarda dolarów!).

Wśród wielu sympatyków emiratu decyzja o budowie Apeironu w Libanie spotkała się z wielkim rozczarowaniem, bowiem jest czego żałować. Tego typu obiekty są czymś więcej niż hotelami. Czymś pomiędzy dziełem sztuki, a marzeniem Jamesa Banda. Nowoczesne, luksusowe i nierzeczywiste. Stworzone by zaskakiwać i wzbudzać poczucie piękna oraz nieosiągalności.

Apeiron miałby wszelkie podstawy, żeby stać się nową architektoniczną ikoną Dubaju, kwintesencją luksusu i miejscem, w którym zapomnienie o reszcie świata jest możliwe. Projekt hotelu, jeśli zostałby zrealizowany w Dubaju, miałby szansę zostać drugim 7 – gwiazdkowym hotelem w emiracie (pierwszym, który zasłużył na takie wyróżnienie był Hotel Burj Al Arab).

Pobyt w Apeironie, aż trudno sobie wyobrazić... Jako miejsce niezwykłe, sposób dostania się do niego staje się równie niekonwencjonalny, bowiem jedynie helikopter, bądź jacht wchodzi w grę. Projekt przewiduje na poziomie dziewiątego piętra lądowisko dla helikopterów, z którego można będzie się dostać za pomocą pomostu do wnętrza budynku. Jeśli chodzi zaś o łodzie i jachty, możliwe będzie zacumowanie ich w atrium hotelu, gdzie umieszczono przystań. To właśnie atrium stanowi serce projektu, z widokiem na morze i wznoszące się do wysokości 50 m, może robić wrażenie. Co więcej z poziomu przystani, przewidziano przejście do prywatnej plaży, ogrodu, basenów, laguny w kształcie półksiężyca oraz laguny centralnej, na której dnie znajdzie się podwodny świat godny króla mórz – kolorowe rafy koralowe, wielobarwne rośliny oraz lśniące ryby i egzotyczne skorupiaki. Wszystko to ma tworzyć niepowtarzalny, bajkowy wręcz, surrealistyczny podwodny świat.

Jeśli z poziomu plaży (parter) zejdziemy piętro niżej, znajdziemy się w Heath&Spa – ośrodku uzdrowiskowo – relaksacyjnym. W zakres usług uzdrowiska wchodzić miałyby prywatne sauny, łaźnie parowe, gabinety masażu oraz kilka basenów z różną temperaturą wody, o których informowałoby natężenie i barwa oświetlenia w nocy. Ogromne okna znajdujące się w Spa, mogą być okazją do obserwacji podwodnej rafy koralowej, morskich zwierząt lub roślin zarówno w dzień, jak i w nocy, bowiem projekt przewiduje podwodne oświetlenie rafy. Z tego niezwykłego widoku korzystałaby również restauracja znajdująca się na tym samym poziomie, której drugą atrakcją poza otoczeniem, byłoby menu oferujące dania z całego świata.

Na jedenastym piętrze zaś znów zaskakuje zieleń, czyli ogród z widokiem na atrium i znajdującą się na dole przystań, a także na rozciągające się morze. Jednak ów widok byłby jedynie dodatkiem, bowiem sam ogród zapewnia relaks i przyjemność oglądania odpoczywającym. Wypełniony palmami oraz wyposażony w eleganckie i podświetlone baseny, nabierze szczególnej magii zwłaszcza nocą.

Ostatnie piętro hotelu będzie czekać na gości niczym deser. Poziom dwudziesty ósmy, z uwagi na obiekt, jaki ma się tam mieścić, liczy wysokość dwóch kondygnacji i przeznaczono go dla dość niezwykłych lokatorów, a mianowicie motyli. Butterfly Jungle z unikalną panoramą na Zatokę Perską rozciągającą się z wysokości niespełna dwustu metrów, może robić wrażenie.

Kształt budynku ma sprzyjać tworzeniu naturalnego cienia, chroniącego przed działaniami promieni słonecznych, które są szczególnie dokuczliwe w rejonie Zatoki Perskiej w czasie wysokich temperatur koło południa. Żaluzje znajdujące się w zewnętrznej fasadzie budynku zaprojektowano tak, by uniknąć bezpośredniego nagrzewania apartamentów. Projekt żaluzji przewiduje, że mają być ułożone wokół budynku niczym wstążka. Poza osłoną przed słońcem, pełnią one również funkcję baterii słonecznych. Obliczenia projektantów wskazują, że budynek będzie generował nawet dwie trzecie energii potrzebnej na własne użytkowanie. Sama nazwa juz odsyła do istoty budynku – jego niemal samowystarczalności. Apeiron ma pochodzenie greckie i oznacza bezgraniczność, nieskończoność. Czyżbyśmy byli blisko ideału perpetum mobile?

Niestety, mimo intensywnych poszukiwań, nie udało mi się ustalić ostatecznej, i przede wszystkim rzeczywistej, lokalizacji tego futurystycznego projektu. Na stronie biura architektonicznego UK Sybarite Architects widnieje data 2005, jako roku ukończenia projektu. Informacje o dubajskiej lokalizacji hotelu zaczynają się pojawiać od 2007 roku, nie widnieje, jednak żadna informacja ani na temat dewelopera, ani wykonawcy Apeironu. W marcu 2008 roku na łamach libańskiej gazety An – Nahar pojawiła się informacja o zmianie miejsca dla nowatorskiego przedsięwzięcia, wskazująca na okolice wybrzeża stolicy Libanu.

Porównując obie lokalizacje hotelu, zaskakują koszty, jakie musiałoby pochłonąć przedsięwzięcie w Libanie, bowiem wynoszą dziesięciokrotnie więcej, niż oszacowana suma realizacji tego samego projektu w Dubaju (350 milionów dolarów w emiracie, a 3.6 miliarda w Bejrucie). Nie wiadomo co podyktowało aż tak wygórowana sumę. Wersja dubajska budzi podziw, czegóż zatem należy się spodziewać po tej libańskiej? Jeśli w Dubaju zakładano osiągnięcie standardu hotelu na poziomie 7 – gwiazdek, to w informacjach dotyczących libańskiej lokalizacji mówi się aż o 10 – gwiazdkowym hotelu! Tym samym byłby to najdroższy i najbardziej luksusowy hotel na świecie. Pozostaje tylko pytanie… czy ta futurystyczna budowla w ogóle powstanie?

Aneta Gajak

Zdjęcie: www.e-architect.co.uk




Wiza
Wycieczki lokalne
Bilet lotniczy
Hotel
Ubezpieczenie
Data wylotu: Data przylotu: Email:
Imię, Nazwisko Telefon: Ilość osób:
Treść wiadomości:
Przepisz obrazek
Wyrażam zgode na przetwarzanie moich danych osobowych w celu przygotowania oferty

Zobacz inne nasze serwisy

WizaSerwis.pl - Wizy do wszystkich krajów 2WAYS.pl - Wyszukiwarka biletów lotniczych OdkryjUSA.pl - Wizy do USA