Jak arabskie pieniądze zmieniły europejską piłkę?
Wraz z dniem, w którym Katar otrzymał prawa do organizacji Mistrzostw Świata w 2022 roku, dla świata arabskiego otworzyła się nowa furtka. Bliski Wschód, przez lata postrzegany przez Europejczyków, jako miejsce toczących się wiecznie konfliktów politycznych lub też dla odmiany – pustynię zalaną palącym słońcem, zyskał niepowtarzalną szansę na zmianę swego zestereotypizowanego wizerunku.
Arabowie okazali się świetnymi psychologami i analitykami, dobrze wiedząc, co porusza serca i umysły Europejczyków. Piłka nożna, na której skupili się w swych inwestycjach, okazała się strzałem w dziesiątkę. Gotówka z Zatoki Perskiej nie tylko stanowi promocję Bliskiego Wschodu na starym kontynencie, ale też zmienia oblicze gry. Arabskie pieniądze stały się zbawienne dla wielu europejskich klubów, takich jak Malaga, Racing Santander, Getafe, Paris Saint-Germain i najbardziej znany - Manchester City. Wymienione kluby dostały potężne zastrzyki gotówki, dzięki którym na rynku transferowym pojawiły się bajońskie sumy za poszczególnych zawodników, a sama piłka nabrała zawrotnego tempa i zrobiła się jeszcze bardziej widowiskowa, dzięki doskonale zmotywowanym piłkarzom.
Manchester City na celowniku
Manchester City niedawno ogłosił zawarcie nowej umowy z arabskimi liniami lotniczymi Etihad Airways. Dzięki temu porozumieniu Manchester pozyskał aż £ 400 mln! Tyle właśnie sponsor zapłacił za przemianowanie klubowego stadionu na Etihad Airways. Zmiany te jeszcze bardziej przybliżyły Bliski Wschód do Premier League.
Poprzednia, rekordowa umowa sponsorka zawarta została w 2008 roku pomiędzy właśnie Manchesterm ( który jak widać stał się ulubieńcem arabskich inwestorów), a Abu Dhabi United Group. Była to umowa, która zmieniła na zawsze wygląd piłki nożnej. Dzięki spółce z Emiratów Arabskich naprzeciwko stadionu powstał nowy obiekt sportowy, a mianowicie 80-hektarowy "Etihad Campus", stadion do rozgrywania meczy dla młodzieżówki Manchesteru, gdzie pomieścić się może 7000 kibiców! Inwestycja ta uważana jest za największy kontrakt sponsorski w historii piłki nożnej.
Arabowie w europejskiej piłce
Arabskie linie lotnicze niewątpliwie zasłużyły na miano jednego z wiodących sponsorów imprez sportowych w ciągu ostatnich 20 lat. O tym, że w arabskiej piłce dzieje się dobrze, świadczy chociażby 2022 rok i Katar, jako gospodarz największego święta futbolu. Miliony fanów piłki nożnej podczas miesiąca trwania rozgrywek zwróci swoje oczy na murawy państwa Zatoki Perskiej. Czy można sobie wyobrazić lepszą promocję kraju i ocieplenie wizerunku?
Patrząc na ofensywę Bliskiego Wschodu na europejską, a nawet świtową ligę, rodzi się pytanie: Czy przyszłość piłki nożnej - i sportu jako całości - znajduje się w rękach kilku miliarderów z rejonu Zatoki Perskiej? A jeśli tak, to czy mamy się, czym niepokoić?
Abdullah Al Thani, właściciel klubu Malaga's Qatari, zwraca uwagę na coraz większe powiązania między państwami Zatoki Perskiej i starym kontynentem. Jego zdaniem kluby sportowe w pogoni za największymi nazwiskami są w stanie wiele poświęcić, żeby zdobyć środki niezbędne na realizację tych zawrotnych transferów, za którymi idzie chęć zdobycia Pucharu Mistrzów. A ponieważ najzamożniejszych sponsorów obecnie można znaleźć w środowiskach arabskich, nic dziwnego, że związki pomiędzy tymi dwoma ośrodkami zyskują na sile.
Nie tylko Manchester
Klubom Malaga i Racing Santander, znajdującym się pod „opieką” szejków, zostały już zaaplikowane potężne zastrzyki pieniężne, po którym zarówno Malaga, jak i Santander mają szanse w zaledwie kilku miesięcy, stać się klubami pokroju Menchester City w lidze hiszpańskiej. Nadmiar sponsorskiej gotówki świetnie ilustrują między innymi zawyżone stawki dla Wesleya Sneijdera i Javiera Pastore’a, którzy zostali nieco przecenieni przez władze klubów.
Logo “Emirates” pojawia się na koszulkach AC Milanu, Hamburga, Olympiakosa, Paris Saint-Germain, no i oczywiście Arsenalu. Nieźle, jak na firmę, która jest młodsza od Wayne’a Rooney’a.
Barcelona uległa Katarowi
Inne linie lotnicze - Qatar Airways również zaczynają swą ekspansję na koszulkach zawodników, przewoźnik został oficjalnym sponsorem tegorocznej Tour de France. Nawet FC Barcelona, która jak dotąd wspaniałomyślnie udostępniła miejsce na koszulkach UNICEF-owi, ustąpiła sile katarskiego pieniądza. Za cenę 150 mln euro piłkarze z Barcelony prezentują na piersiach logo Qatar Airways.
Nie tylko piłka
Piłka nożna to nie jedyna dyscyplina sportowa, która znalazła się w kręgu zainteresowania inwestorów Zatoki Perskiej. Emiraty są oficjalnym sponsorem Pucharu Świata w Rugby w 2011 roku, gospodarzem turnieju golfowego Ryder Cup(za Wikipedią: Rozgrywki o puchar mają miejsce raz na dwa lata pomiędzy drużynami Stanów Zjednoczonych i Europy), wspierają wyścigi konne, tenis i żeglarstwo. Ponadto arabskie linie lotnicze są jedynym przewoźnikiem, który został oficjalnym partnerem FIFA World Cup. Czym jeszcze zaskoczą nas arabscy szejkowie? Swoją drogą mogliby zainteresować się też polską ligą…
Aneta Gajak
Źródło: gulfnews.com
Zdjęcie: pl.wikipedia.org

